Witamina C 1000 mg APTEO, 10 blistrów x 15 kapsułek. shopping_cart Do koszyka. 41,93 zł. 0,40 zł kaps. Kroplówka z 50 gramów witaminy C w formie askorbinianu sodu w 500 ml fizjologiczne płynu wieloelektrolitowego.56,24 g askorbinianu sodu odpowiada 50 g witami MEDYCYNA HOLISTYCZNA bazuje miedzy innymi na medycynie chińskiej oraz Ajurwedzie, praktykowanych w Indiach i Azji od około 5500 lat. Uważa się je za najstarsze na Ziemi system natural­nego leczenia. Coraz większe zainteresowanie wzbudzają w krajach zachodnich. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała Ajurwedę za jedną z form Health nearby KLINIKA 100 • Centrum Medycyny Naturalnej • Naturoterapia • Witamina C dożylnie • Dieta odchudzająca opening times. Health opening hours, contacts, reviews Zatem witamina C pomoże nam w: działa antyoksydacyjnie (zwalcza wolne rodniki), przez co działa też pozytywnie na odporność (szczególnie ważne dla osób cierpiących na wirus opryszczki), działa przeciwstarzeniowo. Witamina C rozpuszcza się w wodzie, dlatego też bardzo szybko wydalamy ją z naszego organizmu. Kup teraz na Allegro.pl za 87,62 zł - Brit Care Sustainable Small Chicken&Insect 3kg (13420943559). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect! Zbyt duża część kręgosłupa i mózgu jest zajęta tym świństwem. Od lekarzy dowiedziałem sie że Witamina C podawana dożylnie w dużych dawkach może mieć wpływ własnie na nowotwór. Ważne by była w ampułkach i można by ją było podać dożylnie ponieważ chory już nie je sam, a nawet i jeśli podawana by była (co jest teraz Witamina K na straży krzepliwości krwi. Witamina K to związek o ogromnym wpływie na funkcjonowanie układu sercowo – naczyniowego. Ma ona korzystny wpływ na krzepliwość krwi, a także na ochronne działanie na serce i naczynia krwionośne. Dzięki temu witamina K może być stosowana w profilaktyce chorób cywilizacyjnych. Witamina C dożylnie a nowotwory. Linus Pauling wraz z Ewanem Cameronem przeprowadzili badania na około 100 pacjentach w terminalnym stadium choroby nowotworowej. Eksperyment polegał na podawaniu chorym 10 g witaminy C dziennie. Ta grupa chorych przeżyła średnio 10 miesięcy dłużej niż pacjenci, którym witaminy C nie podawano. Dożylne podanie (wlew) witamin jest wskazane jedynie w przypadku niepowodzenia suplementacji doustnej, ciężkiego niedoboru witaminy C lub u pacjentów, u których tradycyjna droga podania jest niemożliwa (np. u pacjentów z poparzeniem przewodu pokarmowego). ihdHFw. Temat niesamowicie ciekawy, bo witamina C ma ogromne zastosowanie i korzyści dla naszego zdrowia, a nie ma szkodliwych skutków ubocznych dla nas. Na przykład „wybija” większość wirusów w naszych organizmach, dobrze sobie radzi z nowotworami a nawet z KORONAWIRUSEM… i to jest właśnie ten „problem” dla koncernów farmaceutycznych (za dobrze sobie radzi), które nie chcąc tracić gigantycznych zysków płynących z innych form „leczenia” – starają się demonizować witaminę C na wiele sposobów. Witamina C – doświadczenia „z własnego podwórka” Dawniej nie zdawaliśmy sobie kompletnie sprawy z tego, jak ważna jest ta witamina dla naszych organizmów, natomiast od kilku lat – ja osobiście oraz część mojej rodziny, systematycznie dostarczamy witaminę C do naszych organizmów. Ma to miejsce zwłaszcza w zimnych porach roku – w zasadzie od jesieni, kiedy robi się mokro, zimno… do wiosny, kiedy robi się ładnie, słonecznie i ciepło (czyli ogólnie w czasie, kiedy panuje „sezon” na grypę i inne choroby w Polsce). Wtedy codziennie pijemy sobie szklankę ciepłej wody z łyżeczką witaminy C w proszku… i w momentach, kiedy pojawia się przeziębienie (bo zdarza się to) – po prostu zwiększamy ilość spożywanej witaminy C (pijemy ją np. co dwie godziny lub co godzinę w takiej samej dawce – czyli po łyżeczce na szklankę wody, ale po prostu częściej) i przeważnie następnego dnia jest już po przeziębieniu. Odkąd rozsądnie stosuję tę witaminę – nie choruję na grypę. W lecie można powiedzieć, że robimy sobie przerwę od tej witaminy, bo przeważnie nie spożywamy jej tak często, jak w tym sezonie zimnym – jest to np. raz na tydzień lub na dwa tygodnie (w zasadzie bardzo różnie, aczkolwiek nie tak systematycznie jak w zimie)… Także z własnego doświadczenia wiem, że witamina C działa świetnie… i NIE MOŻNA JEJ PRZEDAWKOWAĆ – jedynym „skutkiem ubocznym” spożywania dużej jej ilości, może być rozwolnienie, co np. przy przeziębieniu, jest w zasadzie też korzystne, bo oczyszcza nam się w ten sposób organizm. Ta witamina NIE SZKODZI naszemu organizmowi. Dr Thomas E. Levy o witaminie C W 2017 roku, w Katowicach miało miejsce wydarzenie „Wiosna Zdrowia”, na które został zaproszony doktor Thomas E. Levy i poświęcił on cały wykład tej witaminie, opowiadając o jej wspaniałych właściwościach. Wspominał na tamtym wykładzie, że witamina C jest wstanie całkowicie zlikwidować wirusa polio, że świetnie sobie radzi z wirusem opryszczki, likwiduje wirusy związane z odrą. Mówił także o tym, że jeśli nawet witamina c nie leczy jakiejś choroby, to wspomaga działanie leków i przyczynia się do uzdrowienia. Powiedział w swoim wykładzie również o bardzo ważnej kwestii, tzn. jeśli ktoś zatruje swój organizm CZYMKOLWIEK, to nie ma sensu marnować czasu – warto wtedy udać się jak najszybciej do lekarza, który poda takiej osobie dożylnie witaminę C (50 gram). Doktor Thomas podaje również taki przykład człowieka, który eksperymentował z toksycznymi grzybami, którymi kilkakrotnie (w dawce śmiertelnej) zatruwał swój organizm w trakcie swoich wystąpień przed publicznością, a witaminą C odtruwał go… i przeżył. Lekarz wspomina również o takich sytuacjach, że jak go ludzie pytają o dawki witaminy C oraz jak długo powinni ją zażywać, to odpowiada takim osobom „a jak długo Pan/Pani chce żyć?” 🙂 Ten interesujący wykład, można zobaczyć tutaj (jeśli YouTube jeszcze go nie skasował): Mimo mnóstwa dowodów oraz potwierdzeń ze strony świadomych lekarzy z całego świata odnośnie skuteczności tej witaminy, dezinformacja trwa nieustannie. Na przykład kilka dni temu w jednej z stacji telewizyjnych w Polsce, pojawił się lekarz, który usilnie starał się pokazać witaminę C w negatywnym świetle – wynika to z tego, że w Polsce prawdopodobnie chcą wprowadzić kolejną nieprzebadaną szczepionkę (tym razem „na koronawirusa”) i zapraszają do TV ludzi na usługach koncernów farmaceutycznych, którzy za odpowiednią kasę, wszystko zrobią… Koronawirus niszczony przez witaminę C Jest coraz więcej doniesień z Chin, że witamina C, którą lekarze zaczęli podawać pacjentom dożylnie, świetnie sobie radzi z tym wirusem, wokół którego w sprytny sposób stworzono sztucznie „globalny dramat”… np. dr Richard Cheng nawołuje do tego, aby zorganizować międzynarodową debatę publiczną w kwestii wykorzystania witaminy C do zwalczania koronawirusa (tutaj jest raport medyczny w języku chińskim, dotyczący skutecznego stosowania witaminy C w chińskich szpitalach Dlaczego pozostałe kraje nie stosują witaminy C do likwidacji tego rzekomo „strasznego” wirusa, skoro są oficjalne potwierdzenia/dowody ogromnej skuteczności? …bo koronawirus i ten dramat z umierającymi ludźmi, to tylko „teatr” dla ogłupionych społeczeństw, za który mocno powinni zapłacić wszyscy politycy, urzędnicy i ludzie z służb, którzy biorą w tym przedstawieniu udział… …na przykład doktor Wolfgang Wodarg (z Niemiec), mówi prosto z mostu, że nie istnieje coś takiego jak pandemia koronawirusa i w sejmie niemieckim domaga się tego, aby została powołana komisja śledcza, która zajmie się tym cyrkiem, w wyniku którego ludzie zostali pozbawieni wolności, gdzie mocno naruszono prawa człowieka. Witamina C radzi sobie z nowotworami W niektórych krajach, stosuje się witaminę C do uzdrawiania ludzi z nowotworów. Niektóre nowotwory niszczone są przy pomocy wlewów witaminy C bezpośrednio na guz nowotworowy. Kilka lat temu widziałem materiał (chyba nagrywany w USA), gdzie pacjentowi robiono wlew witaminy C centralnie na guz nowotworowy, który pod wpływem tej witaminy – z minuty na minutę zanikał (znacznie pomniejszał się). W Polsce chyba nadal żaden szpital, ani klinika nie wykonuje takich wlewów. W naszym kraju są kliniki w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie, które wykonują wlewy witaminy C, ale dożylnie i z reguły są stosowane jako uzupełnienie/wspomaganie terapii standardowej (czyli chemioterapii i/lub radioterapii). BLOG uŁukasza Misją tego bloga jest przede wszystkim pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje (w Polsce, na świecie), budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona przez lata propagandy medialnej, politycznej (sponsorowanej przez duże korporacje)... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na blogu Zapraszamy do obserwowania bloga, komentowania naszych artykułów i udostępniania linków do tych artykułów (które są dla Was wartościowe) w mediach społecznościowych... ZAKAZANE PRZEZ RZECZNIKA PRAW PACJENTA OD ROKU Witaminy odkrył polski uczony biochemik Kazimierz Funk (1884–1967). Zauważył, że w pożywieniu znajdują się pewne składniki, które są niezbędne do utrzymania zdrowia. Nazwał je „witaminami” (z łaciny vita czyli życie i amine - związki zawierające azot). W roku 1912 odkrył pierwszą witaminę – tiaminę, dzisiejszą witaminę B1. Badania Polaka stały się bodźcem do dalszych poszukiwań. W 1928 roku węgierski fizjolog Albert Szent-Györgyi z wyciągów nadnerczy, kapusty i pomarańczy uzyskał związek, który wykazywał właściwości oksydoredukcyjne (wymiany energii). Nazwał go kwasem heksuronowym. To dzisiejsza witamina C. Albert Szent-György stwierdził, że kwas ten jest niezbędny w procesie biologicznego spalania, to zaś oznacza, że witamina C jest nieodzowna dla prawidłowego przebiegu komunikacji międzykomórkowej. Według uczonego, im więcej dostarczamy organizmowi witaminy C, tym sprawniej przebiega wymiana elektronowa. Za to odkrycie w 1937 roku otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. W 1932 Wang i King otrzymali witaminę C z cytryny. W 1933 roku Walter Norman Haworth, angielski chemik i współpracownicy ustalili budowę chemiczną witaminy C. Rok później Tadeusz Reichstein, polsko-szwajcarski endokrynolog i współpracownicy dokonali syntezy kwasu askorbinowego. Witamina C (kwas askorbinowy) jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Bez niej nie powstawałaby tkanka łączna i nie byłoby transportu pomiędzy innymi tkankami. Pod wpływem witamy C wytwarza się w organizmie kolagen, a tym samym szybciej goją się rany i złamania, znikają siniaki, a krwotoki są słabsze. Witamina C wspomaga układ odpornościowy, dobroczynnie wpływa też na serce i układ nerwowy. Niedobór witaminy C Niedobór witaminy C w organizmie może występować na skutek zbyt niskiej zawartości witaminy C w diecie, zaburzenia jej wchłaniania w jelicie albo zwiększonego zapotrzebowania. Gdy organizmowi brakuje witaminy C, człowiek szybko się męczy, pojawia się senność i apatia. Zaczyna skarżyć się na bóle mięśni i stawów. Łatwiej dochodzi do złamań kości. Niedobór witaminy C, niezbędnej do prawidłowej syntezy kolagenu, objawia się pękaniem naczynek krwionośnych, skłonnościami do siniaków, bo w słabych naczyniach włosowatych powstają mikrowylewy. Rany trudno się goją. Obniża się ogólna odporność, a infekcje często powracają. Może wystąpić anemia, będącą wynikiem zaburzonego wchłaniania jonów żelaza. Niedobór witaminy C powoduje spadek liczby limfocytów T, na których opiera się działanie układu immunologicznego, co sprzyja rozwojowi chorób nowotworowych, zwłaszcza nowotworów piersi, szyjki macicy, przełyku, żołądka, jelita i odbytu. Jak działa? Witamina C jest jednym z najważniejszych naturalnych antyoksydantów występujących w żywych komórkach. Ten prosty związek chemiczny potrafi neutralizować nadmiar szkodliwych wolnych rodników, które mogą przyczyniać się do uszkadzania białek, lipidów i DNA. Te niebezpieczne związki powstają w komórkach jako uboczny produkt metabolizmu. Część z nich jest z pożytkiem wykorzystywana do przekazywania sygnałów w komórkach. Ich nadmiar musi być jednak jak najszybciej zneutralizowany i za to odpowiedzialna jest w dużej mierze witamina C. Dlaczego witamina C dożylnie? To bardzo często zadawane pytanie kiedy mowa u uzupełnianiu witaminy C. Otóż należy zwrócić tutaj uwagę na pojawiające się zjawisko. Kiedy nasz organizm jest zdrowy nie potrzebuje dużych dawek witaminy C. Jeżeli tylko pojawia się proste przeziębienie tworzy się grupa wolnych rodników, których nadmiar jest odpowiedzialny za zniszczenie witaminy C zawartej w organizmie. O jej braku wspomniano wcześniej dlatego witamina C jako dawca elektronów do walki z wolnymi rodnikami, musi być jak najszybciej uzupełniona. Najczęściej sięgamy po tę prostą wersję czyli suplementację doustną. Amerykański internista Robert Cathart (1932-2007) na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń w pracy z chorymi opracował protokół doustnego przyjmowania witaminy C w takich chorobach, jak: infekcje wirusowe i bakteryjne, oparzenia, urazy, alergie, astma, stany zapalne ostre i przewlekłe, choroby autoimmunologiczne. Cathart uważał, że jedynie dawki uderzeniowe: od 30 do 200 g i więcej na dobę - mogą dostarczać takiej liczby elektronów, żeby mogły one wyeliminować wolne rodniki, których powstawanie towarzyszy większości infekcji. Jednakże przyjmowanie doustne takich ilości witaminy C (kwasu askorbinowego) może doprowadzić do biegunki. Cathart stworzył proste zasady przyjmowania witaminy C. Jej ilość powinna być na tyle wystarczająca, aby chory odczuł różnicę w symptomach, ale nie na tyle duża, aby doprowadzić do biegunki. Należy więc przyjmować 75-80% tej ilości, która biegunkę by mogła wywołać. Jeśli weźmiemy mniej nie uzyskamy satysfakcjonujących efektów. Każdy organizm może inaczej reagować na witaminę C i u każdego inna ilość może wywołać biegunkę czy inne objawy jelitowe. Cathart zauważył, że im bardziej ktoś jest chory, a więc nasycony wolnymi rodnikami, tym większą dawkę witaminy C może przyjąć bez wystąpienia żadnych objawów jelitowych. Tak więc gdy jesteśmy chorzy możemy przyjąć bez żadnych problemów nawet 50 gramów witaminy C w ciągu 24 godziny, a gdy jesteśmy zdrowi nawet 4 gramy mogą wywołać biegunkę. Korzystne efekty przynosi przyjmowanie witaminy C w mniejszych dawkach i w małych odstępach czasu. Należy bowiem dbać, aby poziom witaminy C w tkankach utrzymywał się na odpowiednio wysokim poziomie, bo tylko wtedy przynosi oczekiwany efekt terapeutyczny. Zawsze więc jej ilość powinna oscylować wokół progu biegunkowego. Problem pojawia się wówczas kiedy mamy do czynienia z bardzo groźnymi chorobami w których to efekt nadprodukcji wolnych rodników. Nie ma mowy wówczas o suplementacji doustnej witaminą C gdyż jej dawka przekroczyłaby prób biegunki. Nasze leczenie skończyłoby się biegunką gdyż nasz organizm nie jest w stanie przyjąć doustnie takiej dawki witaminy C bo zawsze przekroczymy prób biegunkowy. Aby temu zapobiec a zarazem osiągnąć odpowiedni poziom witaminy C w osoczu zwłaszcza przy chorobach nowotworowych stosuje się witaminę C dożylnie w postaci kroplówki. Omijając układ pokarmowy, dostarczamy za pomocą kroplówki witaminę C bezpośrednio do krwiobiegu, eliminując wpływ enzymów trawiennych i dysfunkcji układu pokarmowego pacjenta. Stężenie witaminy C we krwi jest ściśle kontrolowane, nawet po zażyciu doustnie najwyższych tolerowanych dawek. Natomiast podanie dożylne witaminy C omija tę ścisłą kontrolę, co powoduje zwiększenie stężenia witaminy C aż 70-krotnie w porównaniu do dawki doustnej. Udowodniono bowiem, że doustne zażycie 1,25 g witaminy C powoduje wzrost stężenia w surowicy krwi do 135 µmol/l, a ta sama dawka podana dożylnie aż do 885 µmol /l. Jedynie podanie dożylne powoduje tak wysokie stężenie witaminy C, że może ona mieć aktywność przeciwnowotworową. Zastosowanie Dr Robert Cathcart, ekspert w dziedzinie leczenia witaminą C, leczący kilkanaście tysięcy pacjentów, nigdy nie opisał żadnego, innego od biegunki, skutku ubocznego. Opracował on również konkretne dawki i częstotliwość ich podawania. I tak na przykład przy przeziębieniu zaleca 30-40 g/dobę w 6-10 dawkach, a w reumatoidalnym zapaleniu stawów 15-100 g/dobę w 4-15 dawkach. Wielu lekarzy, stosujący witaminoterapię w swojej codziennej praktyce, uważa, że stosowanie dużych, gramowych dawek witaminy C jest znacznie mniej niebezpieczne niż powikłania związane ze stosowaniem innych konwencjonalnych leków. Poza tym w leczeniu dożylnym (stosowanym zwykle w terapii, a nie suplementacji) stosuje się askorbinian sodu, nie zaś kwas askorbinowy, gdyż jest on lepiej tolerowany w dużych dawkach. Udowodniono wiele korzyści z długoterminowego suplementowania witaminy C w ilości 2-3 g/dobę, takich jak: - zmniejszenie ryzyka raka - chorób układu krążenia - zaćmy - wzrost frakcji HDL cholesterolu (tzw. ”dobrego”) - zmniejszeniem frakcji LDL cholesterolu (tzw. ”złego”) - obniżenie ciśnienia krwi - zmniejszenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Lekarzem szeroko stosującym witaminę C był dr Frederick R. Klenner. Leczył skutecznie choroby bakteryjne i wirusowe takie jak ospa, odra, świnka, tężec czy polio. Uważał on, że dopóki białe krwinki nie zostaną wysycone witaminą C, nie są w stanie spełniać swojej roli. Zadaniem kwasu askorbinowego jest łączenie się z białkową otoczką wirusa (kapsydem), hamowanie jego rozwoju a stopień neutralizacji drobnoustroju jest proporcjonalny do stężenia i jego czasu trwania. Doktor Klenner nie wykluczał możliwości podawania antybiotyku równocześnie z witaminą C w przypadku przedłużających się infekcji. Stosował ją również w zatruciach tlenkiem węgla, ołowiem oraz użądleniach owadów, reakcjach alergicznych i infekcjach grzybiczych. Witamina C a choroba nowotworowa Witamina C jest z powodzeniem stosowana w leczeniu onkologicznym. Już na początku terapii pacjenci odczuwają znaczną redukcję bólu, który prawie zawsze towarzyszy chorobie nowotworowej oraz poprawę komfortu życia, poprzez wzmocnienie organizmu do walki z chorobą. Jednak na tym nie koniec. Pacjenci otrzymujący wysokie dożylne dawki żyją znacznie dłużej niż przewidywana przed terapią długość życia. Istniej wiele badań wskazujących, że taka terapia hamuje rozwój komórek rakowych. Poza zwiększeniem odpowiedzi immunologicznej organizmu, prawdopodobnie odpowiada za to powstawanie nadtlenku wodoru w komórkach jako wynik końcowego etapu metabolizmu witaminy C. Niszczy ona wybiórczo komórki nowotworowe w tzw. reakcji Fentona. Nadtlenek wodoru w połączeniu z jonami żelaza tworzy wolne rodniki. W wyniku powstałego stresu oksydacyjnego komórka rakowa ginie. Powstało wiele prac naukowych, które pokazują, że warto włączyć witaminoterapię do tradycyjnych metod leczenia raka, jakimi są radio- i chemioterapia. Witamina C zwiększa efektywność działania powyższych metod, co więcej chroni ona zdrowe komórki przed skutkami ubocznymi ich działania. Większość lekarzy zajmujących się leczeniem integracyjnym chorób nowotworowych zaleca dożylne podawanie wysokich dawek askorbinianu sodu i codzienne uzupełnianie doustne formą liposomalną witaminy C przez co najmniej rok. Ostateczny plan leczenia, dawkowanie i zalecane zabiegi zawsze jednak pozostaje do decyzji lekarza prowadzącego. Doustne i pozajelitowe podawanie witaminy C Zastosowanie witaminy C w leczeniu raka ma swoją długą i kontrowersyjną historię. Idea wykorzystania Witaminy w terapii antynowotworowej narodziła się już ponad 50 lat temu. Została wsparta wynikami badań że duże farmakologiczne dawki witaminy C (≥ 10 podawane doustnie i pozajelitowo pacjentom z zaawansowanym rakiem redukują wzrost guza, przedłużają czas przeżycia chorych i zapewniają większy komfort ich życia. Witamina C dożylnie a nowotwory. Linus Pauling wraz z Ewanem Cameronem przeprowadzili badania na około 100 pacjentach w terminalnym stadium choroby nowotworowej. Eksperyment polegał na podawaniu chorym 10 g witaminy C dziennie. Ta grupa chorych przeżyła średnio 10 miesięcy dłużej niż pacjenci, którym witaminy C nie podawano. Po roku, żyło 22% leczonych wysokimi dawkami witaminy C a pacjentów bez tej suplementacji tylko 0,4%. Przez ponad 2 lata żyło średnio około 20 pacjentów, a 8 z nich żyło nadal w momencie publikowania badania. Na tej podstawie Narodowy Instytut Raka w Stanach Zjednoczonych przeprowadził własne badania kliniczne nad wpływem wit. C. Niestety w badaniach tych Instytut nie zastosował jakże istotnej dla całego badania formy dożylnej witaminy a jedynie jej formę doustną. Jak wiadomo okres półtrwania witaminy C wynosi około pół godziny, więc nie ma możliwości, by przy takiej formie podaży utrzymać poziom terapeutyczny. Co więcej, tak wysokie, lecznicze stężenie witaminy C we krwi musi utrzymywać się przez dłuższy czas. Dlatego też badanie przeprowadzone przez Narodowy Instytut Raka nie wykazało jej działania terapeutycznego. Ostatnio jednak pojawiły się głosy, że dyrektor oddziału alternatywnych terapii nowotworowych Jeffrey White, w oparciu o najnowsze wyniki badań udowadniające nie tylko skuteczność, ale też tłumaczące cały mechanizm tej metody, zabiega o ponowne przeanalizowanie tej terapii. Zespół naukowców pod kierownictwem Kedara N. Prasada przeanalizował 71 publikacji medycznych, w których opisano przypadki stosowania jednocześnie antyoksydantów ( jest nim też witamina C) i chemioterapii. W żadnym z opisanych przypadków nie stwierdzono, że zaburzają one efekt terapeutyczny chemioterapii. Takie wnioski przedstawił też w artykule „Nutrients and Cancer Treatment” na łamach International Journal of Integrative Medicine ( 1999 r.) Charles B. Simone. W raporcie klinicznym Hugh D. Riordana zostało opisanych 7 przypadków chorych, którym podawano witaminę C dożylnie w dużych dawkach samą lub razem z chemioterapią. We wszystkich przypadkach istotne jest, że były to duże dawki ( do 100 g) aplikowane raz lub dwa razy w tygodniu. Poza tym wszystkie opisane przypadki dotyczyły zaawansowanego stadium choroby, gdzie istotnym efektem terapeutycznym witaminy C było łagodzenie bólu i poprawa samopoczucia pacjentów. Autorzy podkreślają, że w żadnym przypadku witamina C nie zakłóciła działania chemioterapii. Kolejne badanie opublikowano w czasopiśmie "Science Translational Medicine" w lutym 2014 r. Naukowcy z Uniwersytetu w Kansas podawali witaminę C pacjentkom, u których zdiagnozowano raka jajnika w II i IV stadium oraz laboratoryjnie. Okazało się, że duże dawki witaminy C połączone z chemioterapią nie tylko zatrzymują postęp nowotworu w organizmie, ale bardzo często prowadzą do przyspie W badaniu opublikowanym w Cancer Cell w (2017r.)naukowcy twierdzą, że podawanie ludziom wysokich dawek witaminy C podczas leczenia może osłabiać komórki rakowe i zwiększać ich podatność na skutki chemioterapii i promieniowania. Wyniki pracy zaprezentowanej 30 marca 2017 r. w Cancer Cell wykazały, że bezpieczne jest regularne podawanie pacjentom z rakiem mózgu i płuca 800-1000 razy większej niż zalecana dzienna dawka witaminy C jako potencjalnej strategii poprawy wyników standardowych metod leczenia raka. Naukowcy wręcz twierdzą, że podawanie ludziom wysokich dawek witaminy C podczas leczenia może osłabiać komórki rakowe i zwiększać ich podatność na skutki chemioterapii i promieniowania. W badaniu, które miało na celu ustalenie, czy witamina C w wysokich dawkach jest bezpieczna, 11 osób z agresywnym rakiem mózgu zwanych glejakami leczono witaminą C dożylnie trzy razy w tygodniu przez prawie dwa miesiące. Dawkę witaminy C zwiększano stopniowo, podczas gdy pacjenci ci przechodzili radioterapię, aby upewnić się, że we krwi pozostała wystarczająca ilość witaminy C. Osoby biorące udział w badaniu nie zgłosiły żadnych dodatkowych działań niepożądanych lub objawów niepożądanych związanych z witaminą, tylko te związane z normalną chemioterapią i radioterapią. Badanie nie było tak skonstruowane, aby przyjrzeć się skuteczności witaminy C. Naukowcy zauważają, że do tej pory połowa badanych osób żyła prawie dwa lata dłużej gdy średnie przeżycie choroby wynosi zwykle około roku. W oddzielnym badaniu mającym na celu wczesne wykrycie skuteczności witaminy, naukowcy przetestowali również wysoką dawkę witaminy C w grupie 14 osób z niedrobnokomórkowym rakiem płuc. Do tej pory 93% osób przyjmujących wlewy witaminy C reagowało na chemioterapię i radioterapię, w porównaniu do 40% osób, które zwykle je otrzymują. W zachęcającym odkryciu, ponad 30% osób otrzymujących witaminę C również wykazywało oznaki kurczenia się nowotworów. Zwykle tylko 15% do 19% osób otrzymujących chemioterapię i promieniowanie obserwuje, że ich guzy stają się mniejsze. Witamina C działa na zdrowe komórki jako przeciwutleniacz, zwalczając wolne rodniki powstające w wyniku działania promieni słonecznych, zanieczyszczeń i palenia. Badacze, Douglas Spitz i Dr Bryan Allen, obaj w wydziale onkologii promieniowania na Uniwersytecie w Iowa, uważają, że może on również sprzyjać uszkodzeniom oksydacyjnym - ale tylko w komórkach nowotworowych. Guzy wydają się mieć wyższy poziom stresu oksydacyjnego, który może wytwarzać wolne rodniki. To sprzyja uwalnianiu niestabilnych form żelaza, które reaguje z witaminą C i powoduje dalsze uszkodzenia komórek rakowych. „Ekscytującą częścią, jest to, że niestabilne cząstki żelaza są unikalne dla komórek rakowych. To czyni je idealnymi celami dla witaminy C, która może następnie reagować z nimi, powodując więcej obrażeń i niszcząc komórkę. Istnieje nadzieja, że ​​łączenie dużych dawek witaminy C z chemioterapią i promieniowaniem może zniszczyć komórki nowotworowe.” – stwierdził Allen Dlaczego to podejście jest bezpieczne? Witamina C, nawet na wysokich poziomach, nie jest toksyczna dla normalnych komórek. Grupa badawcza z Iowa odkryła jednak, że nienaturalnie wysoki poziom aktywnych redoks cząsteczek żelaza (produkt uboczny nieprawidłowego metabolizmu mitochondrialnego) reaguje z witaminą C, tworząc nadtlenek wodoru i wolne rodniki pochodzące z nadtlenku wodoru. Uważa się, że te wolne rodniki powodują selektywne uszkodzenie DNA w komórkach nowotworowych (w porównaniu do normalnych komórek), co prowadzi do zwiększonej śmierci komórek rakowych, jak również uczulenia na promieniowanie i chemioterapię w komórkach nowotworowych. "Jest to znaczący przykład tego, jak wiedza o potencjalnych mechanizmach i podstawowej nauce o aktywnych związkach redoks w komórkach nowotworowych w porównaniu do normalnych może zostać klinicznie wykorzystana w terapii nowotworów" - mówi Douglas Spitz, współtwórca, który skupił się na badaniach biochemicznych. "Tutaj przekonaliśmy się w przekonujący sposób, że zwiększone jony metali aktywowanych redoks w komórkach nowotworowych były odpowiedzialne za tę różnicową wrażliwość raka w porównaniu z normalnymi komórkami do bardzo wysokich dawek witaminy C." Badanie dotyczące bezpieczeństwa wyznacza etap badań klinicznych fazy II, sprawdzając, czy wysoka dawka witaminy C jest skuteczna w przedłużaniu ogólnej długości życia i jakości życia pacjentów poddawanych radioterapii i chemioterapii. Naukowcy zapisują obecnie pacjentów z rakiem płuca w stopniu 4 i wkrótce zaczną zapisywać pacjentów z glejakiem wielopostaciowym (rak mózgu) w tych badaniach fazy II. Mają nadzieję, że reakcje raka mózgu na radioterapię i chemioterapię mogą zostać wzmocnione w tych badaniach fazy II. Ten strzeżony optymizm opiera się na danych z badań fazy I, wykazujących wzrost całkowitego przeżycia o 4-6 miesięcy u 11 pacjentów z glioblastoma multiforme (18-22 miesięcy) w porównaniu z 14-16 miesiącem przeżycia typowo obserwowanym przy standardowym leczeniu. Istnieje kilka potencjalnych korzyści, jakie daje terapia dożylna wysokimi dawkami witaminy C u chorych na raka, co czyni ją idealnym wyborem wspomagającym: - Chorzy na raka często mają wyczerpane zasoby witaminy C, a terapia zapewnia skuteczne drogi przywracania tkanek. - Wykazano, że terapia wysokimi dawkami witaminy C poprawia jakość życia u chorych na raka – zmniejszenie zmęczenia, nudności i wymiotów oraz poprawy apetytu, zmniejszenia depresji i zaburzeń snu. - Terapia dożylna wysokimi dawkami witaminy C zmniejsza stan zapalny (mierzony poziomami białka c-reaktywnego) i zmniejsza wytwarzanie cytokin prozapalnych. - W wysokich stężeniach askorbinian jest preferencyjnie toksyczny wobec komórek nowotworowych i jest inhibitorem angiogenezy, tzn. substancją spowalniającą proces unaczynienia guza, a więc utrudniającą dopływ tlenu i substancji odżywczych, które nowotwór wykorzystuje do rozwoju. Riordan Clinic jest amerykańską placówką medyczną, której dowody z wieloletniej praktyki lekarskiej uwzględniane są w raportach instytutów narodowych USA. W klinice tej wykonano ponad 100 tys. wlewów dożylnych z wysoką dawką witaminy C u ponad 20 tys. pacjentów. Badania laboratoryjne wykazały, że leczenie dużymi dawkami witaminy C spowalniało wzrost i rozprzestrzenianie gruczołu krokowego, raka trzustki, wątroby, okrężnicy, złośliwego międzybłoniaka, nerwiaka nerwowego i innych typów komórek nowotworowych. Łączenie wysokiej dawki witaminy C z niektórymi rodzajami chemioterapii może być bardziej skuteczne niż sama chemioterapia: - Kwas askorbinowy z tritlenkiem arsenu może być bardziej skuteczny w komórkach raka jajnika. - Kwas askorbinowy z gemcytabiną może być bardziej skuteczny w komórkach raka trzustki. - Kwas askorbinowy z gemcytabiną i galusanem epigallokatechiny-3 (EGCG) może być bardziej skuteczny w komórkach międzybłoniaka złośliwego. Inne badanie laboratoryjne sugerowało, że łączenie dużej dawki witaminy C z terapią radioterapeutyczną zabijało więcej komórek wieloramiennych glioblastomy niż sama terapia promieniowaniem. Zastrzegamy, że terapia dożylna witaminą C nie jest przez nas rekomendowana jako jedyna i ostateczna kuracja w chorobie nowotworowej. Uważamy, ze analizując przedstawione badania witamina C w dużych dawkach jest sprzymierzeńcem w czasie chemioterapii i radioterapii. Badania i artykuły Witamina C niszczy komórki raka jelita grubego Naukowcy z Cornell University w Nowym Jorku oraz z kilku innych ośrodków naukowych w USA wykazali, że bardzo wysokie dawki witaminy C, takie jakie są obecne w 300 pomarańczach, zakłócają wzrost komórek raka jelita grubego z mutacjami w genie KRAS oraz genie BRAF. więcej Naukowcy: witamina C podana dożylnie pomaga niszczyć raka Podawanie dużych dawek witaminy C w formie dożylnej może w znaczący sposób przyspieszyć zabijanie komórek rakowych - wynika z opublikowanych w Stanach Zjednoczonych badań laboratoryjnych na łamach "Science Translational Medicine". więcej Epidemiologiczne dowody dotyczące witaminy C i raka Rolę witaminy C w profilaktyce antynowotworowej badano w ok. 90 badaniach epidemiologicznych. Szczególnie korzystne działanie wykazano w przypadku takich nowotworów jak: rak przełyku, jamy ustnej, żołądka i trzustki. więcej Wysokie dawki witaminy C mogą spowolnić wzrost komórek nowotworowych Zgodnie z National Cancer Institute, badania wykazały, że wysokie dawki witaminy C mogą spowolnić wzrost komórek nowotworowych gruczołu krokowego, trzustki, wątroby i raka jelita grubego. więcej Spadek ryzyka śmiertelności zależny od dawki W badaniu wpływu antyoksydacyjnych składników odżywczych na organizm chorych zaobserwowano związek między wysokim poziomem witaminy C a śmiertelnością z powodu choroby nowotworowej. więcej Farmakologiczne dawki witaminy C hamują wzrost i przerzuty w przypadku homonoopornego raka prostaty In Vivo May 2010, Pharmacological Ascorbic Acid Suppresses Syngeneic Tumor Growth and Metastases in Hormone-refractory Prostate Cancer. więcej Witamina C podawana dożylnie (w postaci askorbinianu sodu) zabija selektywnie komórki raka, ale nie uszkadza normalnych komórek (...) Te dane dostarczają podstaw do podążania śladem farmakologicznego askorbinianu (witaminy C w postaci dożylnej) jako prooksydacyjnego terapeutycznego czynnika w raku i infekcjach. więcej Antynowotworowe działanie wykazuje podawanie witaminy C dożylnie Z wniosków: W zgodzie z tym, co zostało wcześniej opublikowane, nasze wyniki in vivo wskazują, że dożylne podawanie witaminy C w postaci askorbinianu zmniejszało wzrost mysiego raka wątroby, podczas gdy doustne podawanie tej samej dawki nie przynosiło takich efektów. więcej