S7 Warszawa-Grójec." Wylotówka" z Warszawy z nowym wykonawcą. Jest szansa na szybką drogę do Krakowa w 2023 roku. Już w tym roku drogowcy skończą ważny odcinek trasy S7 w okolicach Grójca. Odcinek C Tarczyn – Grójec. Najlepiej sytuacja wygląda na odcinku najdalszym od Warszawy. Na tym liczącym 7,9 km fragmencie łączącym Tarczyn z istniejącą S7 idącą na południe, zaawansowanie finansowe wynosi już 63,41%. Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał decyzję o zezwoleniu na realizację dwóch odcinków drogi S7 na odcinku Warszawa-Grójec - poinformował w piątek (28 grudnia) rzecznik prasowy Wojewody Mazowieckiego. HA HA HA Grójec na Północ od Warszawy !!! - ależ mamy doskonałych pracowników w GDDKiA Obwodnica Grójca otwarta Kolejny odcinek drogi ekspresowej S7 na północ od Warszawy, oddano do ruchu dzisiaj, 19 września 2008 r. Ponad 8-kilometrowy odcinek obwodnicy Grójca kosztował około 216 mln złotych. Odcinek Warszawa Lotnisko - Lesznowola powstał w docelowym układzie i po połączeniu z sąsiednim zapewni nowy wyjazd ze stolicy w kierunku Krakowa. Niestety, za sprawą braku nowego przebiegu drogi wojewódzkiej 721, zjazd z S7 na jej obecny przebieg w kierunku Nadarzyna i Piaseczna ma tymczasowe rozwiązanie. Odcinek trasy S7 Lesznowola –Tarczyn Płd. w okolicy węzła Lesznowola | PAP/Leszek Szymański Droga ekspresowa S7 na odcinku Warszawa - Grójec powstała przy współfinansowaniu przez Unię W Gazecie Wyborczej znalazl sie taki oto tekst: Dwupasmówka do Warszawy za trzy lata Malgorzata Rusek 20-07-2005 , ostatnia aktualizacja 20-07-2005 09:59 W przyszlym roku rozpocznie sie budowa brakujacych odcinków drugiej jezdni "siódemki". A za trzy lata pomkniemy z Radomia do Warszawy Ja mam w zasięgu wzroku odcinek A od węzła Lotnisko do węzła Zamienie. Będzie focone jak nic! 😊 Tylko muszę zgłębić tajniki dodawania zdjęć na forum Budowę S7 od obwodnicy z Grójca do Warszawy podzielono na trzy odcinki. Pierwszy, od Grójca do Tarczyna jest gotowy od kilku lat. Trasą ekspresową jeździmy już także od Lesznowoli do stolicy. Trwa jeszcze budowa fragmentu Tarczyn - Lesznowola, są duże opóźnienia. Budowa drogi ekspresowej S7 na południe od Warszawy może się wreszcie zacząć na całym odcinku z Tarczyna do Piaseczna. Żeby jednak rozstrzygnąć powtórzony przetarg na fragment HPkaY. Przypomnijmy, iż ciąg główny, liczącej 29 kilometrów trasy S7 Grójec - Warszawa ma być przejezdny do października 2022 trasa ekspresowa rozpocznie się na węźle Warszawa Lotnisko na Południowej Obwodnicy Warszawy i skończy na istniejącej obwodnicy Grójca. Będzie posiadała dwie jezdnie po trzy pasy ruchu do węzła Lesznowola, a dalej do obwodnicy Grójca po dwa pasy ruchu. Wjazd na nową drogę będzie możliwy poprzez węzły Zamienie, Lesznowola, Antoninów, Złotokłos, Tarczyn Północ i Tarczyn Południe. Ruch lokalny będzie obsługiwany poprzez budowane drogi serwisowe. Ponadto powstaną obiekty inżynierskie, urządzenia ochrony środowiska (np. ekrany dźwiękochłonne) i bezpieczeństwa ruchu ponad 29 km drogi ekspresowej S7 Warszawa - Grójec, czyli południowej wylotówki z Warszawy, została podzielona na trzy odcinki:- od węzła Warszawa Lotnisko do węzła Lesznowola o długości 6,6 km,- od węzła Lesznowola do węzła Tarczyn Północ o długości 14,8 km,- od węzła Tarczyn Północ do początku obwodnicy Grójca w ciągu istniejącej drogi ekspresowej S7 o długości 7,9 km. Pomiędzy Warszawą i Krakowem jeździ się coraz przyjemniej. Miałem ostatnio okazję pokonać cały odcinek łączący te miasta i niemal 200 kilometrów nieprzerwanej drogi ekspresowej na środkowym etapie podróży to naprawdę super sprawa. Niestety tak różowo nie jest już na krańcowych odcinkach – wylotówkach z miasta. Na szczęście tam sytuacja również ulegnie poprawie. Kiedy? W tym tekście skupię się na sytuacji bliżej Warszawy, na odcinku łączącym stolicę Polski z Grójcem, z miastami pośrednimi takimi jak Lesznowola, Złotokłos, Tarczyn. Budowa drogi ekspresowej S7 pomiędzy nimi podzielona została na 3 odcinki. Odcinek A Warszawa Lotnisko – Lesznowola Ten fragment inwestycji miał na początku najwięcej problemów. Wynikały one z faktu, że pierwotnie wybrany wykonawca – firma Rabau – bardzo mało rzetelnie podchodziła do swoich obowiązków. Umowa zawierała zarówno zaprojektowanie, jak i zbudowanie tego liczącego 6,64 km odcinka. Prace projektowe przeciągały się, a budowlane można nazwać pozorowanymi. Trudno jest inaczej określić uprzątnięcie kawałka ziemi i wyklejenie żółtych pasów. Według internetowych doniesień winny był wzrost kosztów robocizny i materiałów od momentu pierwotnego przetargu. Rabau bardziej opłacało się doprowadzić do zerwania kontraktu niż realizować inwestycje z widmem strat. Umowa została zatem zerwana, co uruchomiło ponowną ofertę przetargową – zajmującą czas. Przez to gdy na innych odcinkach prowadzone już były prace, na S7 najbliżej Warszawy nic się nie działo. Na szczęście nowy wykonawca, firma Polaqua przystąpiła już do działania i postępy na budowie widać gołym okiem. Na chwilę obecną trwają prace przygotowawcze, odhumusowanie ziemi, a także kończenie projektowania. Według umowy wszystkie prace na tym odcinku mają skończyć się w połowie 2021, a koszt robót to 457 327 407,33 zł Odcinek B Lesznowola – Tarczyn Północ Tutaj takich perturbacji, jak na wcześniej opisywanym odcinku na szczęście nie było. Pierwotnym wykonawcą odcinka B S7 jest firma IDS-BUD i była nią od samego początku. Przy czym w tym przypadku wcale nie oznacza to, że sytuacja jest idealna, bo plac budowy liczący 14,8 km przekazany zostało dopiero na przełomie 2019 i 2020 roku. Na oficjalnej stronie kontraktu zaawansowanie finansowe inwestycji oceniane jest na koniec marca 2020 roku na jedynie 10,17%. Ilość przeznaczonych środków można z grubsza powiązać z zaawansowaniem robót, zatem można mówić o początku prac. Termin zakończenia prac pomiędzy Lesznowolą i Tarczynem ma to 2022 rok, a wartość kontaktu to 388 680 000 zł. Odcinek C Tarczyn – Grójec Najlepiej sytuacja wygląda na odcinku najdalszym od Warszawy. Na tym liczącym 7,9 km fragmencie łączącym Tarczyn z istniejącą S7 idącą na południe, zaawansowanie finansowe wynosi już 63,41%. Tam budowniczy z firmy Mota-Engil Central mogą działać już od początku 2019 roku i to widać. Ruch odbywa się po jezdniach serwisowych, a cały ciąg główny jest już uformowany, zaawansowane są obiekty inżynieryjne. Tym kosztującym 203 449 067,60 zł odcinkiem pojedziemy zgodnie z planem w pierwszej połowie 2021 roku. Kiedy otwarcie poszczególnych odcinków? Jak widać zatem terminy otwarcia każdego z odcinków są bardzo różne. Bliżej węzła Warszawa Lotnisko dopiero trwa rozbiórka budynków i prace ziemne. Koło Grójca już ponad 50% prac jest wykonana. Rodzi się zatem pytanie jak będą otwierane poszczególne odcinki. Jest to pytanie zasadne, ponieważ drogi ekspresowe projektowane są jako zamknięta całość. Jeśli np. odcinek C drogi S7 zostanie oddany do użytku i będzie kończył się na kolizyjnym skrzyżowaniu z jakąś niedostosowaną do takiego ruchu drogą – cały plan szybkiej i komfortowej podróży spali na panewce. Obecnie jest zbyt długo od otwarcia całego odcinka S7 Warszawa – Grójec aby móc powiedzieć na pewno jak poszczególne etapy będą otwierane. Jest jednak spora szansa, że aby nie powodować ogromnego zamieszania, GDDKiA poczeka aż wszystkie odcinki będą ukończone w 2022 roku, a do tego czasu jeździć będziemy po DK7. Chociaż jestem zwolennikiem jak najdłuższych podróży po drogach ekspresowych, to jednak taki wariant zdaje się najbardziej logiczny. Istniejąca Dk7 co prawda ma kilka świateł, ale jest dwujezdniowa i całkiem drożna. Na pewno bardziej, niż jakaś lokalna droga wojewódzka koło Tarczyna czy Lesznowoli. POWIAT Według zapowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, już jesienią kierowcy będą mogli przejechać budowaną od kilku lat trasą S7 na odcinku od Okęcia do Grójca. Czy te prognozy się sprawdzą? Budowa 29-kilometrowego fragmentu trasy S7 została podzielona na trzy odcinki. Za każdy z nich odpowiadał inny wykonawca, przy czym z firmami początkowo budującymi odcinki „A” (najbliżej Warszawy) i „B” GDDKiA z różnych przyczyn rozwiązała umowy. Teraz są tam nowi wykonawcy, którzy wywiązują się z powierzonych zadań (odcinek „C” został zbudowany już wcześniej). Na dziś dzień sytuacja wygląda tak, że fragment trasy Warszawa Lotnisko-Lesznowola, budowany przez firmę Polaqua, jest niemal gotowy (Generalna Dyrekcja ocenia zaawansowanie prac na ponad 91 proc.). Na trasie głównej wykonywana jest betonowa nawierzchnia, montowane są bariery dźwiękochłonne, toczą się też prace brukarskie. Przygotowywany jest również grunt pod roślinność. Oprócz tego wykonawca układa kanalizację deszczową i sanitarną oraz montuje oświetlenie. – Zakończenie robót przewidziane jest w październiku tego roku – informuje Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału GDDKiA. Mniej zaawansowany jest odcinek „B” o długości 15 km. Tu wykonawca robi nasypy na głównej trasie, wzmacnia podłoże, przygotowuje się do budowy obiektów mostowych i nie tylko. – W ramach prac branżowych budowana jest kanalizacja deszczowa i sanitarna, przebudowywane są sieci gazowe, elektroenergetyczne i telekomunikacyjne – uzupełnia Małgorzata Tarnowska, dodając że zgodnie z umową wykonawca, również w październiku tego roku, ma zapewnić przejezdność ciągu głównego. Choć obecne zaawansowanie prac na to nie wskazuje, GDDKiA obstaje przy swoim zastrzegając, że realizację robót należy oceniać na bieżąco. Postanowiliśmy dopytać co kryje się pod dość enigmatycznie brzmiącym pojęciem „przejezdność trasy głównej”. – Oznacza to tyle, że w październiku kierowcy będą mogli przejechać trasą główną, a wykonawca będzie jeszcze kontynuował prace poza jezdnią, np. przy drogach serwisowych, a także prace związane z zielenią czy humusowaniem – wyjaśnia Małgorzata Tarnowska. – Może być również taka sytuacja jak jest obecnie na realizowanych odcinkach S7 Napierki-Płońsk, gdzie częściowo kierowcy jeżdżą trasą główną na czasowej organizacji ruchu z ograniczeniem prędkości. Stała organizacja ruchu zostanie wprowadzona po pozyskaniu pozwolenia na użytkowanie wydanego przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. TW